plan-obiadowy-na-miesiac-organizacja
Chwila dla mamy,  Domowa organizacja

Jak zaplanować obiady na miesiąc

Podzielę się z wami czymś banalnym, co zdecydowanie ułatwia mi życie każdego dnia. Plan obiadów na cały miesiąc, dzięki któremu nie muszę codziennie zastanawiać się co zrobić na obiad i czy mam na to składniki. Wydaje się, że to nic takiego, ale codziennie wymyślanie “co na obiad” i zakupy doprowadzały mnie do takiej frustracji, że często kończyło się na zamawianiu pizzy czy jedzeniu zapychaczy. 


Ponadto, kontroluję żebyśmy jedli różnorodnie, oszczędzam czas, wydajemy mniej pieniędzy, bo wiadomo, że domowe obiady wychodzą taniej, jemy zdrowiej, ja rozwijam się kulinarnie próbując nowe przepisy, ograniczamy marnowanie żywności – lista plusów jest naprawdę długa. 


Jak to u nas działa?


➡ zakupy obiadowe można robić na dwa sposoby:

1. Dwa razy w miesiącu – za pierwszym razem kupić całe potrzebne mięso i inne rzeczy nadające się do mrożenia plus wszystkie inne suche artykuły jak ryż, makaron, przeciery i tak dalej. Do tego warzywa na 2 tygodnie – my lodówce mamy taką specjalną szufladę na warzywa/owoce i dzięki temu długo utrzymują świeżość. Można też je sobie zamrozić.

2. Cztery razy w miesiącu – czyli co tydzień zakupy na kolejny tydzień. Ta opcja u nas bardziej się sprawdza, bo zawsze i tak trzeba kupić coś dla dziecka.

➡ jak ułożyć plan? 
Najlepiej zacząć od listy rzeczy, które lubicie jeść, bo po co jeść to czego się nie lubi. Zapisujecie co do tego potrzeba i na ile dni starczy.

➡ następnie sprawdzanie co macie “na stanie”:
Po to aby w pierwszej kolejności zużyć to co już kupiliście, albo wam zostało.

➡ potem to już tylko tabelka z kalendarzem: 
Ja nigdy nie piszę “dzień po dniu”, bo to męczące… Ustalam kiedy będą zupy, Dania na dwa dni i to co najbardziej lubimy, potem uzupełniam luki. Staram się żeby było różnorodnie – czyli żeby nie było kurczaka x dni pod rząd, żeby były warzywa, ryby, różne mięso. 

➡ Jeden dzień zostawiam na zamówienie czegoś z knajpy. 

➡ raz w miesiącu próbuje zrobić “coś nowego”, dzięki czemu rozwijam się kulinarnie.

➡ co jeśli coś wypadnie i nie zrobię obiadu?
Nic, albo omijam, albo zamieniam z jakimś dniem kiedy mam tylko mrożone artykuły.

➡ Nie jestem super kucharką, ani dietetyczką, te dania to zwykłe domowe obiady, które lubimy jeść. 

➡ Często kupujemy ekonomiczne opakowania dzięki czemu dużo składników mrożę na kolejny miesiąc. Mrożę również buliony i pojedyncze porcje obiadów dla dziecka.

View this post on Instagram

Wrzucam, zmotywowały mnie wasze prywatne wiadomości ❤ Mam nadzieję, że dacie radę rozczytać moje bazgroły 😉 ➡ o co chodzi? to nasz domowy plan obiadów na styczeń 🍽 ➡ po co? bo znacznie ułatwia mi życie, nie muszę codziennie zastanawiać się co zrobić na obiad i czy mam na to składniki 🙆 ➡ zakupy obiadowe robimy 2x w miesiącu – za pierwszym razem: całe potrzebne mięso i inne rzeczy do mrożenia (mamy dużą lodówkę i zamrażalniki 3), wszystkie inne suche artykuły jak ryż, makaron, przeciery itd i warzywa na 2 tygodnie – w lodówce mamy taką specjalną szufladę na warzywa/owoce i dzięki temu długo utrzymują świeżość 👍 ➡ jak ułożyć plan? Najlepiej zacząć od listy rzeczy, które lubicie jeść, bo po co jeść to czego się nie lubi 😉 zapisujecie co do tego potrzeba i na ile dni starczy 👍 ➡ następnie sprawdzanie co macie "na stanie" – żeby w pierwszej kolejności zużyć to co już kupiliście ➡ potem to już tylko tabelka z kalendarzem i zapisujcie 😊 ja nigdy nie piszę "dzień po dniu", bo to męczące… Ustalam kiedy będą zupy i to co najbardziej lubimy, potem uzupełniam luki 😁 staram się żeby było różnorodnie – czyli żeby nie było kurczaka x dni pod rząd, żeby były warzywa, ryby, różne mięso 👍 ➡ jeden dzień zostawiam na zamówienie pizzy 💘 ➡ raz w miesiącu próbuje zrobić "coś nowego", w weekend, kiedy Inez ma opiekę 😁 tym razem jest to spaghetti carbonara, bo nigdy jej nie robiłam 😱 ➡ co jeśli coś wypadnie i nie zrobię obiadu? nic, albo omijam, albo zamieniam z jakimś dniem kiedy mam tylko mrożone artykuły 👍 ➡ plusy: ja się czuję dużo lepiej, gdy mam to zaplanowane, przynajmniej wiem, że nie będziemy jeść gotowców 👍 oszczędność pieniędzy – pierwsze zakupy, dzięki kupiliśmy 80% rzeczy to ok 300zł 💸ograniczamy marnowanie żywności – wstyd się przyznać, ale u nas często jedzenie trafia do kosza, bo kupiliśmy i nie zjedliśmy, a termin minął 👎 rzadziej chodzimy do sklepu, więc mamy czas dla siebie i nie wydajemy kasy na niepotrzebne głupoty 😂 jemy różnorodnie 🤘 próbujemy nowych rzeczy 😊 ➡ nie jestem super kucharką, ani dietetyczką, te dania to zwykłe domowe obiady, które lubimy jeść 😊 ➡ narazie jest to tylko na naszą 2 🍽 #instamama #obiad #planobiadów

A post shared by Zuz i Inez (@zuz__inka__) on


Mam nadzieję, że moje wskazówki pomogą wam w stworzeniu własnego planu i poprawią jakość waszego życia, tak jak miało to miejsce w moim przypadku.